Strona Główna         Superliga         W Sekrecie         Historia         Księga gości         Linki

 

 

 

Otwarte Mistrzostwa Konina w darta - 19.03.2011

 

 

   W ostatnią sobotę odbyły się Otwarte Mistrzostwa Konina w Darta. Organizatorami turnieju byli Roman Giszter i Błażej Przybyłowicz, a ich starania wsparły media: Radio Planeta i Telewizja Konin. Dzięki medialnemu nagłośnieniu turniej przeprowadzono z wielkim rozmachem i profesjonalizmem, przyczynili się do tego także sponsorzy: stacja paliw BP, RJR Office, MediaMarkt, Piekarnia Dalen, Przegląd Koniński i wspomniane TV Konin i Radio Planeta FM.

 

   Dzięki gościnności właściciela Restauracji Megawat zawody rozegrano w doskonałych warunkach, dopisała także frekwencja. Prawie pół setki konińskich zawodników zapisało się do gry, a wśród nich zarówno grupa doświadczonych darterów, która co tydzień spotyka się na zawodach czwartkowych w Pubie Sekret, zawodnicy o niewielkim doświadczeniu, dopiero debiutujący na zawodach rangi mistrzowskiej, jak i zupełni debiutanci, którzy zachęceni reklamami i miłą atmosferą po raz pierwszy zdecydowali się zagrać w darta.

 

   W starciu z doświadczonymi zawodnikami, ogranymi zarówno w turniejach, a także w innych rozgrywkach, początkujący gracze nie mieli większych szans, ale nie przeszkodziło to im doskonale bawić się podczas tego darterskiego święta. Żaden turniej nie może obejść się bez niespodzianek, więc w sobotę było ich całe zatrzęsienie. Były Mistrz Konina i wicemistrz Wielkopolski Robert Gaertner już w swym pierwszym meczu doznał porażki, a jego pogromcą okazał się kolega z drużyny „Sekret” Konin – Paweł Więtkowski. Inny kandydat do wysokich miejsc Michał Pawłowski, również przegrał swój pierwszy mecz, ulegając świetnie dysponowanemu tego dnia Jakubowi Tichoniowi.  Największe poruszenie wzbudził jednak nieco niżej notowany zawodnik Tomasz Wojciechowski, który pokonał aż dwóch faworytów: Pawła Więtkowskiego i jednego z najlepszych zawodników Konina ostatnich lat Romana Gisztera. Szczególnie ten drugi wynik zaliczyć można do sensacji. Nie zawiódł za to główny faworyt do zwycięstwa Marcin Kapuściński, który sprawnie pokonywał kolejnych rywali.

   Turniej przeprowadzony był według zasad podwójnej drabinki, w której jedna porażka nie eliminuje z turnieju, toteż część zawodników niejako kuchennymi drzwiami wspinała się na coraz wyższe miejsca. Najefektowniej radził sobie Michał Pawłowski, który po porażce wygrał aż siedem pojedynków i przegrał dopiero z Jakubem Tichoniem (po raz drugi tego dnia zresztą).

 

   W walce o awans do finału zmierzyli się Marcin Kapuściński z Błażejem Przybyłowiczem, czyli przedstawiciele dwóch konińskich drużyn. Zawodnik Sekretu okazał się lepszy od zawodnika Dream Teamu, który potem przegrał jeszcze ze swym kolegą z drużyny, wspomnianym Jakubem Tichoniem. Kuba sensacyjnie awansował do finału i wyczyn ten jest jego największym sukcesem, mógł nawet pokusić się zwycięstwo, ale ostatecznie Marcin Kapuściński okazał się lepszy i zasłużenie zdobył tytuł Mistrza Konina. Zwycięzca jest przedstawicielem utytułowanej drużyny „Sekret” Konin, ale ciekawostką jest fakt, że jej przedstawiciele (poza zwycięzcą) zakończyli zawody na dalekich miejscach. Drugi zawodnik Sekretu – Roman Giszter, zakończył zawody dopiero na 9 miejscu, a reszta drużyny zakotwiczyła na 17 miejscu i dalej. Natomiast druga konińska drużyna Dream Team spisała się o niebo lepiej, nie tylko zajęła dwa miejsca na podium, ale do czołowej szóstki wprowadziła aż czterech swoich przedstawicieli (na miejscach 5/6 uplasowali się Janusz Jakimowicz i Tomasz Wojciechowski). Z grona debiutantów najlepiej poradził sobie Libertowski, ale godna podkreślenia była postawa Sylwestra Karbowego, Maciejewskiego, Jaszczaka i najładniej w tym gronie rzucającego Błaszczyńskiego.

 

   Do sensacji doszło w turnieju Pań. Absolutna debiutantka Magdalena Sułkowska wspięła się na najniższy stopień podium, ulegając tylko dwom wyjadaczkom: Patrycji Obruszkiewicz i Adzie Walkiewicz. Patrycja była murowaną faworytką, ale po minimalnej porażce z Krysią Kraczyńską, drogę do finału miała utrudnioną. W finale zamierzyła się ze swą koleżanką Adą Walkiewicz, która zawiesiła na pewien czas treningi, jednak mimo to zdołała zwyciężyć i zdobyć tytuł Mistrzyni Konina.

 

 

 

 

Panowie:

1.Marcin Kapuściński

2.Jakub Tichoń

3.Błażej Przybyłowicz

4.Michał Pawłowski

5-6.Janusz Jakimowicz

5-6.Tomasz Wojciechowski

7-8.Mariusz Jankowski

7-8.Bolesław Roszak

9-12.Roman Giszter

9-12.Dariusz Myszkun

9-12.Adrian Nowak

9-12.Krzysztof Pakosz

13-16.Marcin Libertowski

13-16.Maciej Szymkowiak

13-16.Robert Wiśniewski

13-16.Tomasz Wittig

17-24.Adam Błaszczyński

17-24.Arkadiusz Gaudyn

17-24.Michał Jaszczak

17-24.Sylwester Karbowy

17-24.Michał Maciejewski

17-24.Dawid Ratajczak

17-24.Mateusz Wendt

17-24.Paweł Więtkowski

25-32.Rafał Balcerzak

25-32.Robert Gaertner

25-32.Paweł Graliński

25-32.Marcin Jakubowicz

25-32.Piotr Majewski

25-32.Radosław Nowak

25-32.Karol Olaszek

25-32.Tomasz Samogranicki

33-38.Mariusz Glanc

33-38.Julian Gorzelańczyk

33-38.Sławomir Małek

33-38.Marcin Piekuta

33-38.Michał Plichta

33-38.Tomasz Siodła

 

 

 

Panie

1.Adrianna Walkiewicz

2.Patrycja Obruszkiewicz

3.Magdalena Sułkowska

4.Krystyna Kraczyńska

5-6.Magdalena Kolska

5-6.Lidia Marczak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

design by sailorripley