|
Wrzesień 2010
Po
wakacjach zawodnicy licznie odwiedzili Pub Sekret,
choć czas pokaże, że frekwencja przekraczająca 20
osób wkrótce stanie się normą. Nowy sezon to nowe
nadzieje i zgodnie z tą zasadą kilku zawodników od
razu zaakcentowało swoje ambicje. Błażej grał
bardzo solidnie, czyli zupełnie nie jak on,
Maciej Szymkowiak zaliczył bardzo dobry równy
miesiąc, a Janusz Jakimowicz, ubiegłosezonowy
dostarczyciel punktów miał istne wejście smoka. W
pierwszym turnieju pokonał Arka Gaudyna i w
całym wrześniu prezentował się rewelacyjnie. To samo
zresztą można powiedzieć o wspomnianym Gustliku.
Arek w żadnym z pięciu turniejów nie zszedł
poniżej czwartego miejsca. Niespodzianką na minus
była postawa świetnego wiosną Pawła Więtkowskiego,
który najzwyczajniej w świecie nie mógł się
odnaleźć.
Królem miesiąca był zwycięzca z ubiegłego sezonu
Roman Giszter, który wygrał 3 turnieje a w
pozostałych dwóch zameldował się na podium, za nim
uplasował się Robert Gaertner, który wygrał
owe dwa czwartki. Jednak niech nikogo nie zmyli
trzecie miejsce Marcina Kapuścińskiego.
Zawodnik ten opuścił swoje jedyne dwa turnieje w
całym sezonie, ale gdy pojawił się na turnieju to
zawsze walczył w finale.
Warto nadmienić, że wskutek frekwencji wprowadzono
przepis, według którego pierwsze rundy prawej i
lewej rozgrywane były wg zasady 301 master-out.
System ten jako mocno loteryjny, dał się zawodnikom
we znaki (vide Błażej w pierwszym i Kima
w trzecim turnieju) ale było to rozwiązanie
niezbędne z logistycznego punktu widzenia. We
wrześniu zadebiutował Marcin Jakubowicz,
który jeszcze pewien czas będzie zbierał baty, by
stać się potem bardzo groźnym zawodnikiem. Wrzesień
stał też pod znakiem ksywek: Michał Plichta
został ochrzczony Muminkiem, a Michał
Pawłowski wskutek obrażeń na chwilę przyjął
ksywkę Gołota.
Październik 2010
W
październiku frekwencja utrzymała się i nadal
dominowali Ci sami zawodnicy co we wrześniu (stanie
się zresztą to normą, że karty rozdają Roman,
Robert i Marcin).
Roman Giszter wygrał pierwszy turniej
października, po zaciętym meczu pokonując Marcina
Kapuścińskiego, ale w drugim zajmie dalsze
miejsce i w czołówce zrobi się bardzo ciasno.
Prowadzenia nie oddał Marcin, który wygrał
dwa ostatnie turnieje, w każdym pokonując Romana
właśnie. Robert musiał się pocieszyć jednym
tylko zwycięstwem, ale na osłodę zostanie mu
genialny HF i to zanotowany w piątej rundzie: 156.
Do
końca w walce o najwyższe lokaty liczył się
Błażej Przybyłowicz, który w każdym turnieju
meldował się na podium. Arek Gaudyn po
świetnym wrześniu, w tym miesiącu grał w kratkę,
dobrą formę potwierdził natomiast Janusz. Aż
trzy maksy rzucił Paweł Więtkowski, ale nie
przełożyły się one na wysokie miejsce w
klasyfikacji. Warto też zwrócić uwagę na masakryczną
serię Macieja Szymkowiaka. Po dobrym
uprzednim miesiącu, w październiku zaliczył trzy
„puste przeloty” z rzędu. Swoisty rekord padł w
pojedynku Kazika z Januszem, obaj
zawodnicy grali swój mecz bite 24 minuty.
Listopad 2010
Trzeci miesiąc sezonu przyniósł jedną istotną
zmianę. Wprowadzony odgórnie w całej Polsce zakaz
palenia w miejscach publicznych na początku spotkał
się z małym oporem, ale wkrótce wszyscy dostrzegli
plus tej zmiany. Marcin Kapuściński znów
wygrał klasyfikację miesięczną. Ani razu nie opuścił
podium (dwukrotnie wygrywając). Jedno zwycięstwo
odniósł Roman i Gustlik. Ładnie na
początku miesiąca zaprezentował się Adrian Nowak,
ale dwa ostatnie turnieje były mniej udane i spadł w
klasyfikacji.
Jak zwykle równo grał Paweł Więtkowski i co
zaskakujące Dawid Ratajczak, który coraz
śmielej poczyna sobie na linii. Warto też wspomnieć
o ostatnich wizytach przyjaciół z Kalisza, od
grudnia już się na pojawiali na turniejach (wyjąwszy
InK). O pewnym pechu może mówić Błażej,
który w jednym turnieju rzucił dwa maksy, ale
maszyna dwukrotnie nie zaliczyła mu jednej lotki.
Grudzień 2010
W
grudniu rozegrano aż 5 turniejów, a królem polowania
został Robert Gaertner, który na dobre
wyszedł z cienia kolegów z drużyny. Wygrał aż 4
turnieje, raz tylko oddając prymat Marcinowi
Kapuścińskiemu. Równo grał Roman Giszter,
ale jedna nieobecność okazała się nie do odrobienia.
Największym szczęściarzem był jednak Bolek.
Grał porywająco i regularnie zajmował wysokie
miejsca, ale za każdym razem miał też przy tym
rewelacyjne losowanie, dominatorów turnieju zgrabnie
omijał, bądź wpadał na nich bardzo późno.
Świetny start w grudniu zanotował Dawid Ratajczak,
który dwukrotnie zajął piąte miejsce, potem jednak
nieco spuścił z tonu. Odwrotnie rzecz się miała z
Maciejem Szymkowiakiem, który po słabym starcie
rozkręcał się i dwa ostatnie turnieje zakończył na 4
i 5 miejscu. W grudniu zadebiutował Tomek Siodła
i to z przytupem. Już w swoim drugim meczu pokonał
Marcina Kapuścińskiego i na samym początku
dał do zrozumienia, że należy się z nim liczyć. W
tym samym turnieju zaimponował też piękną grą
Darek Myszkun, której niestety w kolejnych
występach trochę szczędził widzom. Trzeci z
turniejów to rekord frekwencji na minus – tylko 16
graczy zapisało się do gry, ale dla równowagi w
kolejnym turnieju padł rekord na plus – 25 osób.
Styczeń 2011
Nowy Rok jak zwykle inauguruje Inwazja na Konin,
która tym razem zgromadziła aż 37 zawodników i
zawodniczek. Po raz drugi Inwazję wygrał Wojtek
Kujawski z Gniezna, który najwyraźniej upodobał
sobie ten turniej. Punkty z InK nie zostały
zaliczone do klasyfikacji, a oprócz niej rozegrano
cztery turnieje. Trzykrotnie najlepszy był Roman
i zasłużenie wygrał cały miesiąc, a raz triumf
odniósł Marcin. Robert Gaertner po
świetnym grudniu, tym razem grał nieco słabiej, ale
trzy razy wdrapał się na podium.
Błażej słabiej zaczął 2011 rok, ale w ostatnich
dwóch turniejach zajął 4 miejsca. Niespodzianie,
choć zasłużenie 4 miejsce w klasyfikacji miesięcznej
przypadło Januszowi. Poczynał on sobie
świetnie zajmując dwukrotnie miejsca w czwórce
(pokonał m.in. pierwszy raz w życiu Marcina
Kapuścińskiego). Wysokie 5 miejsce w
klasyfikacji zajął Paweł Więtkowski, który na
dobre uporał się z kryzysem z początku sezonu. Dobrą
równą grę prezentował też Sąsiad oraz
Pablo. Ciekawostką jest fakt, że Faza,
który miał złamaną rękę, przez ten czas rzucał drugą
ręką i wychodziło mu to niewiele gorzej (co nie
znaczy, że dobrze).
Luty 2011
Drugi miesiąc 2011 roku wygrał Marcin Kapuściński.
Ani razu nie zszedł z podium, a dwa zwycięstwa
przeplótł dwoma trzecimi miejscami. Jeden turniej
wygrał Roman i dwukrotnie był drugi.
Największą sensacją była jednak postawa Michała
Pawłowskiego. Wygrał jeden turniej, raz był
drugi i w klasyfikacji miesięcznej zajął drugie
miejsce ex aequo z Romanem. Równo grał
Janusz, ale nieco słabiej niż w styczniu,
dopiero piąte miejsce w klasyfikacji zajął Robert
Gaertner, którego ślizg z Karolem
przejdzie do historii, chociaż akurat Roberta
kariera pełna jest tego rodzaju ekscesów. W lutym
zadebiutowali też Paweł Graliński, Kamil
Kaczmarek i Hubert Telesiński i
szczególnie pierwszy z darterów radził sobie całkiem
obiecująco.
Marzec 2011
Miesiąc ten był wybitnie obfity w turnieje. Oprócz
pięciu klubówek rozegrano jeszcze Mistrzostwa
Konina. Najlepsi okazali się Marcin
Kapuściński i Adrianna Walkiewicz, a do
niespodzianek można zaliczyć nie tyle podium
turnieju męskiego ile brak w „ósemce” pozostałych
zawodników Sekretu. Nie można pominąć sukcesu
zawodników Dream Teamu: Jakub Tichoń
został wicemistrzem, Błażej Przybyłowicz
zdobył brąz, a Tomek Wojciechowski i
Janusz Jakimowicz zajęli w mistrzostwach piąte
miejsce. Niespodzianką była też finałowa porażka
Patrycji Obruszkiewicz.
W
klubówkach marcowych były do uzbierania 104 punkty,
z czego Kima zgarnął aż 96. Rewelacyjny
miesiąc tego zawodnika - podobnie jak w grudniu
wygrał cztery razy, raz tylko ustępując miejsca
Marcinowi Kapuścińskiemu. Aż czterokrotnie z
rzędu w finale uplasował się Roman Giszter, a
czwarty w klasyfikacji okazał się Michał
Pawłowski, który ugruntował swą wysoką formę i
przy okazji zaliczył najwyższy HF w całym sezonie:
158: T20,T20,D19.
Cały marzec był szczęśliwy pod względem osiągnięć
dodatkowych. Oprócz rekordu Michała, Roman
Giszter zaliczył HF 148, a Robert Gaertner
141. Zwycięzca klasyfikacji nie dość, że zanotował
aż cztery wysokie zejścia, to jeszcze trzy z nich
uświetnił dablem D25.
Dobry
miesiąc zanotował Tomek Wojciechowski, a na
czwarte miejsca zdarzyło się wspiąć Maciejowi
Szymkowiakowi, Tomkowi Siodle, Julkowi
Gorzelańczykowi i Marcinowi Jakubowiczowi.
Szczególnie ten ostatni zawodnik imponuje grą.
Doświadczenie ma niewielkie, a nieraz już ogrywał
lepszych od siebie, w ostatnim turnieju zamknął lega
16 lotką, a już w piątej rundzie mógł cieszyć się ze
zwycięstwa. Warto nadmienić o kolejnych
debiutantach: Krysia Kraczyńska na razie
zbiera doświadczenie, ale Michał Jaszczak i
Piotr Majewski zdołali błysnąć już w
debiucie. W marcu najwyższą furę sezonu zanotował
Adrian Nowak. Sąsiad przerzucił licznik
przy 168 punktach na budziku (rzucił nieuznanego w
efekcie asa).
Kwiecień 2011
Przedostatni punktowany miesiąc należał do Romana
Gisztera, który za każdym razem meldował się w
finale, choć trzy z nich przegrał. Dwa razy pokonał
go Marcin Kapuściński, a raz Robert
Gaertner. Dawno niewidziany Bolek
zaakcentował swą obecność trzecim miejscem w
pierwszym turnieju, a Michał Pawłowski
popisywał się niezwykłą regularnością: zajmował
kolejno miejsca: 4,5,4,5. Zaimponowali też Tomek
Wojciechowski i Dawid Ratajczak – obaj
zajęli trzecie miejsca, po drodze pokonując wyżej
rozstawionych rywali. Największą niespodzianką
popisał się jednak debiutant Sebastian Jakubowski,
który w swym drugim turnieju w życiu pokonał samego
Marcina Kapuścińskiego. Oprócz niego w
kwietniu udanie debiutowali też Łukasz Kubsik
i Daniel Pawłowski. Bohaterem miesiąca była
jednak frekwencja: pierwsze trzy turnieje
zgromadziły po 29 osób, a w ostatnim było ich
niewiele mniej, toteż średnia 28 osób na turniej
była najwyższa w całym sezonie.
Maj 2011
Ostatni miesiąc sezonu był niezmiernie ciekawy, w
nim bowiem rozstrzygnęły się losy supremacji w
turniejach klubowych. Roman wygrał drugi
turniej i osiągnął kilkunastopunktową przewagę nad
Marcinem Kapuścińskim w klasyfikacji
sezonowej. Gdy wydawało się, że tą przewagę dowiezie
do końca, w następnym turnieju wypadł blado i
Marcin zwycięstwem niweluje stratę i wychodzi na
dwupunktowe prowadzenie. Przed ostatnim turniejem
wystarczyło Marcinowi zająć miejsce nie
gorsze od Romana, ale Kapusta zagrał
słabo. Pozwolił się zrzucić na lewą przez Łukasza
Kubsika, który debiutował w kwietniu, a na lewej
przegrał z Błażejem. Zwycięstwo Romana
stało się faktem.
Co
ciekawe maj to jedyny miesiąc, w którym każdy
turniej wygrał inny zawodnik. Oprócz Wielkiej
Trójki Sekretu zwycięstwo w ostatnim turnieju
odniósł Michał Skorupa ze Szczecina. Równy
wysoki poziom prezentował Błażej Przybyłowicz,
który zajął 2,3 i dwa razy 4 miejsce, popisał się
też najwyższym zejściem miesiąca: 145. Szczyt formy
w ostatnim miesiącu załapali też Janusz
Jakimowicz i Arek Gaudyn. Duże wrażenie
zrobiła też Patrycja Obruszkiewicz, która
notowała niespodziankę za niespodzianką.
Klasyfikacja Generalna
1.Roman Giszter
Roman już drugi rok z rzędu potwierdził swą
supremację w Koninie. Genialnie równy
zawodnik. Na 37 turniejów, w których uczestniczył
tylko trzykrotnie wypadł poza pierwszą piątkę i aż
26 razy wystąpił w finale. O zwycięstwo musiał
jednak się bić do końca i jeszcze przed ostatnim
turniejem zajmował drugą pozycję. Roman coraz
bardziej skłania się ku rozgrywkom steelowym,
spełniał się też jako współorganizator turniejów. Za
jedyną wpadkę można zaliczyć tylko słaby występ na
Mistrzostwach Konina.
2.Marcin Kapuściński
Po
raz kolejny popularny Kapusta przegrywa
rywalizację klubową w Koninie, mimo, że cały
czas uchodzi za najgroźniejszego konińskiego
zawodnika. Marcin z Romanem często
zamieniali się na fotelu lidera i dwa turnieje przed
końcem, po fatalnej grze tracił do niego kilkanaście
punktów. W przedostatnim turnieju jednak tak dużą
stratę odrobił z nawiązką. Toteż wszyscy byli pewni,
że tym razem nie pozwoli sobie na porażkę. Jednak w
ostatnim decydującym turnieju zagrał słabo, zajął
dalsze miejsce i stracił ostateczne zwycięstwo w
całym sezonie. Marcin aż 24 razy meldował się
w finale, połowę z nich wygrywając. Pociechą dla
tego zawodnika były zwycięstwa w cyklu Superliga
Konin oraz w Mistrzostwach Konina.
3.Robert Gaertner
Cichy bohater turniejów czwartkowych. Mimo dużej
straty punktowej do dwóch kolegów z drużyny,
Robert wygrał najwięcej turniejów w całym
sezonie! Warto podkreślić wytrzymałość Roberta
na dystansie – gdy już awansował do finału prawie
zawsze go wygrywał, w całym sezonie odniósł tylko
jedną porażkę w finale. Rewelacyjne w wykonaniu
Roberta były grudzień i marzec, w których
łącznie aż ośmiokrotnie wygrywał. Imponował też
wirtuozerskimi ślizgami.
4.Błażej Przybyłowicz
Rewelacyjna i równa gra tego zawodnika przez cały
sezon. Zaledwie jeden na trzy turnieje kończył poza
pierwszą piątką i wobec mocnej gry Sekretowego
Trio najczęściej z wszystkich zawodników
konińskich meldował się na czwartym miejscu. Brak
tylko przysłowiowej wisienki na torcie czyli
indywidualnego zwycięstwa – Błażej
pięciokrotnie awansował do finału, ale z każdym
razem musiał uznać wyższość przeciwnika. Na pociechę
pozostało mu podium na marcowych Mistrzostwach
Konina. Warto też podkreślić fakt, że Błażej
od grudnia 2005 roku nie opuścił ani jednego
punktowanego turnieju.
5.Arkadiusz Gaudyn
Równy sezon tego zawodnika, choć w klasyfikacji
względem zeszłego sezonu dał się wyprzedzić
kapitanowi Dream Teamu. Świetny początek
sezonu (dwukrotnie trzeci w klasyfikacji miesiąca
plus wygrany turniej). Potem totalna obsuwa w
grudniu (dopiero piętnasty w klasyfikacji) i mozolne
wspinanie się w klasyfikacjach od lutego.
Rewelacyjną formę uzyskał w maju, ale za późno już
było na jakikolwiek awans w tabelach.
6.Michał Pawłowski
Rewelacyjny zawodnik, choć początkowo nie zanosiło
się na tak wysokie miejsce. Pablo jednak wyrobił
sobie bardzo dobrą dynamiczną technikę, dodatkowo
nigdy wpływu na jego grę nie miał alkohol skutkiem
czego z Nowym Rokiem zaczął grać tak, że ręce same
składały się do oklasków. W 2010 roku ani razu nie
uplasował się w pierwszej piątce, a od stycznia
takich miejsc uzbierał 12, w tym zwycięstwo w jednym
z turniejów. Również większość ze swych maksów
ustrzelił w 2011 roku. Dodatkowo zaliczył najwyższy
high-finish sezonu zamykając ze 158.
7.Paweł Więtkowski
Podobnie jak Michał Pawłowski, Paweł
miał słaby start sezonu. Ani jednego miejsca w
czwórce, mimo, że poprzedni sezon zagrał
rewelacyjnie. Z miesiąca na miesiąc grał coraz
lepiej i piął się w klasyfikacji, ukoronowaniem jego
postawy był występ w finale w styczniu, w którym
zresztą o włos przegrał czwarte miejsce w
klasyfikacji miesiąca.
8.Janusz Jakimowicz
W
poprzednim sezonie zbierał lanie i szlifował
technikę. W tym grał niesłychanie równo i choć tylko
raz awansował na podium to punktów uzbierał tyle, że
nie musiał oglądać się za siebie. Szczególnie dobrze
poradził sobie w styczniu gdzie zajął czwarte
miejsce w klasyfikacji miesięcznej co jest dużym
osiągnięciem dla zawodnika z dolnej połówki
„dziesiątki”
9.Bolesław Roszak
Bardzo dobry zawodnik, który zawsze, gdy tylko
pojawił się na turnieju to zajmował wysokie miejsca.
Rewelacyjny zwłaszcza w grudniu, gdzie w
klasyfikacji miesięcznej ustąpił miejsca tylko dwom
zawodnikom. Co ciekawe, w klasyfikacji sezonowej
pobił Macieja, Kazika, Sąsiada
i Dawida, mimo, że od każdego z tych
zawodników rozegrał aż o 15 turniejów mniej.
10.Tomasz Wojciechowski
Jedyny w pierwszej dziesiątce (obok Romana
Gisztera) zawodnik, który utrzymał miejsce z
ubiegłego sezonu. Popularny Kazik grał
bardzo równo, będąc zagrożeniem dla słabszych, choć
sam mocniejszym większej krzywdy nie robił.
Najlepszym jego miesiącem był kwiecień, w którym
zajął 6 miejsce. Tomek w ostatnim sezonie nie
opuścił ani jednego turnieju, a w ostatnich
czterech, zaledwie dwukrotnie nie zameldował się do
gry.
11.Maciej Szymkowiak
Bardzo dobry start zawodnika Dream Teamu Konin,
ale już w październiku zaliczył masakrującą serię
trzech „sucharowych” turniejów, która chyba nawet
wyszła mu na dobre. Równa gra mogła mu przynieść
nawet miejsce w dziesiątce, ale ostatnie dwa
turnieje zagrał słabo i Kazik obronił swą
pozycję.
12.Adrian Nowak
Największa załamka sezonu. Adrian uprzedni
sezon kończył na szóstym miejscu, ale teraz nie
prezentował już takiego poziomu. Początek sezonu
jeszcze miał przyzwoity, ale wraz z Nowym Rokiem
grał coraz słabiej i coraz bardziej widoczny był
brak regularnego treningu. Nie można nie wspomnieć o
tym, że Sąsiad akurat w losowaniu regularnie
trafiał na największych zabijaków, choć jest to
oczywiście tylko jedna z przyczyn.
13.Dawid Ratajczak
Spośród wymienionych zawodników, obok Macieja
Szymkowiaka ma najkrótszy staż a już
kilkakrotnie zdołał pokazać się z dobrej strony.
Rewelacyjną serię zanotował na przełomie listopada i
grudnia, gdzie trzykrotnie zajął piąte miejsce.
Później już nie powtórzył tego wyczynu, ale widać,
że do osiągania lepszych wyników brakuje mu już
chyba tylko trochę ogrania.
14.Krzysztof Pakosz
Rewelacyjne wejście w sezon, ale potem już coraz
słabiej. Kolejne mecze wygrywał już tylko na opinii
groźnego zawodnika i dablom, które miał zawsze
przyzwoite. Wpływ na pozycję Fazy miały też
nieobecności i kontuzja, ale faktem jest, że trwoni
swój talent i nie zanosi się by kiedykolwiek wrócił
do poziomu sprzed dwóch lat.
15.Marcin Jakubowicz
Marcin zadebiutował we wrześniu i początkowo
robił za „cichego sponsora” od czasu do czasu
wspinając się szczebelek wyżej. Ale gdy zaczął
przychodzić regularnie efekty przyszły bardzo
szybko. Stał się groźnym zawodnikiem, a pod koniec
kwietnia dwukrotnie uplasował się na piątym miejscu
w klasyfikacji miesięcznej.
16.Patrycja Obruszkiewicz
Najregularniej grająca wśród Pań, jeszcze zbiera
doświadczenie, ale już wielu z pierwszej dziesiątki
musiało uznać jej wyższość. Patrycja zdobyła
też tytuł wicemistrzyni Konina na marcowych
mistrzostwach.
17.Jakub Tichoń
Największe rozczarowanie, ale nie ze względu na
formę, ale na postawę. Zawodnik, który ma wszelkie
dane do tego by być wysokiej klasy darterem. Silny
rzut, mocna psychika, nienaganna technika. Był
zresztą wielokrotnie podporą Dream Teamu w
meczach ligowych. Nagle przestał pojawiać się na
turniejach i w klasyfikacji poleciał na łeb i szyję.
Jeszcze w marcu sensacyjnie zajął wicemistrzostwo
Konina, ale na kolejnych turniejach i tak się
nie pojawia. Teraz walczy z ciężką kontuzją, ale
trudno wróżyć czy w przyszłym sezonie stanie przy
linii.
18.Karol Olaszek
Szabloręki zawodnik o dobrych warunkach do gry, ale
fatalnej technice. Widać jednak, że pracuje nad sobą
i efekty tego zbierał w drugiej części sezonu, gdzie
niejednokrotnie potrafił sprawić niespodziankę.
|
|
Nazwisko imię |
pkt |
|
1 |
Giszter Roman |
580 |
|
2 |
Kapuściński Marcin |
572 |
|
3 |
Gaertner Robert |
507 |
|
4 |
Przybyłowicz Błażej |
356 |
|
5 |
Gaudyn Arkadiusz |
284 |
|
6 |
Pawłowski Michał |
233 |
|
7 |
Więtkowski Paweł |
216 |
|
8 |
Jakimowicz Janusz |
198 |
|
9 |
Roszak Bolesław |
179 |
|
10 |
Wojciechowski Tomasz |
165 |
|
11 |
Szymkowiak Maciej |
159 |
|
12 |
Nowak Adrian |
152 |
|
13 |
Ratajczak Dawid |
150 |
|
14 |
Pakosz Krzysztof |
107 |
|
15 |
Jakubowicz Marcin |
91 |
|
16 |
Obruszkiewicz Patrycja |
88 |
|
17 |
Tichoń Jakub |
80 |
|
18 |
Olaszek Karol |
78 |
Indywidualne zwycięstwa
Mimo, że walka o prymat rozstrzygała się w tandemie
Roman-Marcin to najwięcej zwycięstw uzbierał
„ten trzeci” Robert Gaertner. Wykazał się
niezwykłą skutecznością: przegrał tylko jeden finał
turnieju. Z 39 turniejów tylko trzy padły łupem
kogoś spoza Wielkiej Trójki: Michała Pawłowskiego,
Arka Gaudyna i Michała Skorupy.
Najwięcej drugich miejsc uzbierał Roman Giszter,
który aż piętnastokrotnie przegrywał finałową
batalię. Do niego też należy największa ilość
trzecich miejsc, lecz tu pozycję dzieli z
Marcinem Kapuścińskim. Najwięcej czwartych
miejsc uzbierał Błażej Przybyłowicz, któremu
aż 9-krotnie udała się ta sztuka.
|
Nazwisko i imię |
1 m-ce |
2 m-ce |
3 m-ce |
4 m-ce |
5-6 m-ce |
suma |
|
Gaertner Robert |
13 |
1 |
7 |
5 |
6 |
32 |
|
Kapuściński Marcin |
12 |
12 |
7 |
- |
3 |
34 |
|
Giszter Roman |
11 |
15 |
4 |
3 |
1 |
34 |
|
Gaudyn Arkadiusz |
1 |
3 |
3 |
6 |
7 |
20 |
|
Pawłowski Michał |
1 |
1 |
2 |
3 |
5 |
12 |
|
Skorupa Michał |
1 |
- |
- |
- |
- |
1 |
|
Przybyłowicz Błażej |
- |
5 |
5 |
9 |
7 |
26 |
|
Roszak Bolesław |
- |
1 |
4 |
2 |
5 |
12 |
|
Więtkowski Paweł |
- |
1 |
1 |
- |
9 |
11 |
|
Jakimowicz Janusz |
- |
- |
1 |
3 |
5 |
9 |
|
Gorzelańczyk Julian |
- |
- |
1 |
2 |
- |
3 |
|
Pakosz Krzysztof |
- |
- |
- |
1 |
3 |
4 |
|
Ratajczak Dawid |
- |
- |
- |
1 |
3 |
4 |
|
Wojciechowski Tomasz |
- |
- |
- |
1 |
3 |
4 |
|
Myszkun Dariusz |
- |
- |
1 |
- |
- |
1 |
|
Szymkowiak Maciej |
- |
- |
- |
2 |
7 |
9 |
|
Tichoń Jakub |
- |
- |
- |
1 |
3 |
4 |
|
Jakubowicz Marcin |
- |
- |
- |
1 |
2 |
3 |
|
Łukowski Rafał |
- |
- |
- |
1 |
1 |
2 |
|
Siodła Tomasz |
- |
- |
- |
1 |
- |
1 |
|
Nowak Adrian |
- |
- |
- |
- |
5 |
5 |
|
Jakubowski Sebastian |
- |
- |
- |
- |
1 |
1 |
|
Pawłowski Daniel |
- |
- |
- |
- |
1 |
1 |
|
Wiśniewski Robert |
- |
- |
- |
- |
1 |
1 |
W
klasyfikacji miesięcy wygrał Roman Giszter,
który zwyciężył w aż czterech miesiącach, a nikt
spoza najlepszej trójki nie wygrał klasyfikacji
miesięcznej. Michałowi Pawłowskiemu raz udało
się zająć 2 miejsce w klasyfikacji, ale współdzielił
je wtedy z Romanem. Arek Gaudyn i
Robert Gaertner dwukrotnie zajmowali trzecie
miejsce w klasyfikacji miesięcznej, a najwięcej razy
na czwartym i piątym miejscu plasował się Błażej
(po 3 razy).
|
Nazwisko i imię |
1 miejsce |
2 miejsce |
3 miejsce |
4 miejsce |
5 miejsce |
|
Giszter Roman |
4 |
4 |
|
1 |
|
|
Kapuściński Marcin |
3 |
4 |
1 |
1 |
|
|
Gaertner Robert |
2 |
2 |
2 |
2 |
1 |
|
Pawłowski Michał |
|
1 |
|
2 |
|
|
Gaudyn Arkadiusz |
|
|
2 |
|
2 |
|
Przybyłowicz Błażej |
|
|
1 |
3 |
3 |
|
Roszak Bolesław |
|
|
1 |
|
1 |
|
Jakimowicz Janusz |
|
|
|
1 |
|
|
Więtkowski Paweł |
|
|
|
|
1 |
Frekwencja była dużo wyższa niż w poprzednim
sezonie, choć już wtedy cieszyła. Najlepszy miesiąc
w poprzednim sezonie miał średnią 19,5, a ten wynik
w ostatnim sezonie dałby dopiero przedostatnie
miejsce (styczeń 2011 – 18,5). Najlepszym miesiącem
był kwiecień, który przyniósł średnią 28 osób.
Najmniej ludzi zagrało 16 grudnia -16 osób, a
najliczniejszym turniejem okazał się ostatni turniej
sezonu, w którym udział wzięły aż 32 osoby. Średnia
frekwencja w całym sezonie wyniosła 22,4 osoby.
|
Miesiąc |
Ilość turniejów |
Ilość zawodników |
średnia |
|
Wrzesień 2010 |
5 |
105 |
21 |
|
Październik 2010 |
4 |
85 |
21,2 |
|
Listopad 2010 |
4 |
80 |
20 |
|
Grudzień 2010 |
5 |
107 |
21,4 |
|
Styczeń 2011 |
4 |
73 |
18,2 |
|
Luty 2011 |
4 |
82 |
20,5 |
|
Marzec 2011 |
5 |
121 |
24,2 |
|
Kwiecień 2011 |
4 |
112 |
28 |
|
Maj 2011 |
4 |
108 |
27 |
|
RAZEM |
39 |
873 |
22,4 |
Czterech zawodników nie opuściło ani jednego
turnieju, co ciekawe są to w komplecie zawodnicy
Dream Teamu Konin. Dla Tomka Wojciechowskiego
to drugi sezon z rzędu zaliczony na zerowej
absencji, dla Adriana Nowaka trzeci taki
sezon z rzędu, a Błażej nie opuścił
punktowanego czwartku od grudnia 2005 roku.
Z
wszystkich zawodników aż dwunastu przychodziło
prawie zawsze (maksymalnie dwie nieobecności).
|
Nazwisko i imię |
ilość turniejów |
|
Przybyłowicz Błażej |
39 |
|
Nowak Adrian |
39 |
|
Jakimowicz Janusz |
39 |
|
Wojciechowski Tomasz |
39 |
|
Gaudyn Arkadiusz |
38 |
|
Szymkowiak Maciej |
38 |
|
Więtkowski Paweł |
38 |
|
Ratajczak Dawid |
38 |
|
Pawłowski Michał |
37 |
|
Gaertner Robert |
37 |
|
Kapuściński Marcin |
37 |
|
Giszter Roman |
37 |
|
Obruszkiewicz Patrycja |
35 |
|
Olaszek Karol |
34 |
|
Wendt Mateusz |
30 |
|
Jakubowicz Marcin |
26 |
|
Roszak Bolesław |
24 |
|
Pakosz Krzysztof |
23 |
|
Weber Krystian |
22 |
|
Myszkun Dariusz |
22 |
Najwięcej maksów rzucił Marcin Kapuściński –
15, o jednego mniej rzucił Robert Gaertner, a
na trzecim miejscu uplasował się Michał Pawłowski.
Dziewięć maksów zaliczył Błażej Przybyłowicz,
a za nim uplasował się Roman Giszter, który
rzucił 8 asów (rok wcześniej zaliczył 19
asów/maksów).
|
MAKSY |
|
lp |
NAZWISKO Imię |
171 |
180 |
SUMA |
|
1 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin |
|
15 |
15 |
|
2 |
GAERTNER Robert |
|
14 |
14 |
|
2 |
PAWŁOWSKI Michał |
|
10 |
10 |
|
4 |
PRZYBYŁOWICZ Błażej |
|
9 |
9 |
|
5 |
GISZTER Roman |
8 |
|
8 |
|
6 |
GAUDYN Arkadiusz |
|
6 |
6 |
|
6 |
WIĘTKOWSKI Paweł |
|
6 |
6 |
|
8 |
PAKOSZ Krzysztof |
1 |
2 |
3 |
|
9 |
WOJCIECHOWSKI Tomasz |
3 |
|
3 |
|
10 |
ROSZAK Bolesław |
|
2 |
2 |
|
11 |
SIODŁA Tomasz |
|
2 |
2 |
|
12 |
JAKIMOWICZ Janusz |
2 |
|
2 |
|
13 |
PAWŁOWSKI Daniel |
|
1 |
1 |
|
13 |
SZYMKOWIAK Maciej |
|
1 |
1 |
|
13 |
TICHOŃ Jakub |
|
1 |
1 |
Najwyższym high-finishem popisał się Michał
Pawłowski, który machnął 158: T20,T20,D19. Tuż
za nim znalazł się Robert Gaertner z
zamknięciem 156, a trzecie miejsce wynikiem 148
dzielą inni dwaj zawodnicy Sekretu: Roman Giszter
(T19,T17,D20) i Arkadiusz Gaudyn
(T20,T20,D14). Na piątym miejscu uplasował się
Błażej Przybyłowicz z HF145 (T20,T15,D20).
Najwięcej wpisów w tej kategorii ma Marcin
Kapuściński (9), ale tylko jeden z nich
przekroczył próg 130 punktów.
|
ZAMKNIĘCIA
(powyżej 110) |
|
lp |
NAZWISKO
Imię |
zamknięcie |
|
1 |
PAWŁOWSKI Michał |
158 |
|
2 |
GAERTNER Robert |
156 |
|
3 |
GAUDYN Arkadiusz |
148 |
|
3 |
GISZTER Roman |
148 |
|
5 |
PRZYBYŁOWICZ Błażej |
145 |
|
6 |
GAERTNER Robert (2) |
141 |
|
7 |
GISZTER Roman (2) |
134 |
|
8 |
GAERTNER Robert (3) |
132 |
|
8 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin |
132 |
|
10 |
ROSZAK Bolesław |
131 |
|
11 |
GAERTNER Robert (4) |
130 |
|
12 |
GAERTNER Robert (5) |
129 |
|
13 |
GAUDYN Arkadiusz (2) |
128 |
|
13 |
WOJCIECHOWSKI Tomasz |
128 |
|
15 |
GAERTNER Robert (6) |
127 |
|
15 |
MYSZKUN Dariusz |
127* |
|
17 |
ŁUKOWSKI Rafał |
126* |
|
17 |
MYSZKUN Dariusz (2) |
126 |
|
19 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (2) |
125 |
|
20 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (3) |
122 |
|
21 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (4) |
121 |
|
21 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (5) |
121 |
|
21 |
SKORUPA Michał |
121 |
|
24 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (6) |
120 |
|
24 |
PRZYBYŁOWICZ Błażej (2) |
120 |
|
26 |
JAKIMOWICZ Janusz |
117 |
|
27 |
GAERTNER Robert (7) |
116 |
|
27 |
GAERTNER Robert (8) |
116 |
|
27 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (7) |
116 |
|
27 |
PRZYBYŁOWICZ Błażej (3) |
116 |
|
31 |
JAKIMOWICZ Janusz (2) |
114 |
|
31 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (8) |
114 |
|
31 |
PRZYBYŁOWICZ Błażej (4) |
114 |
|
31 |
WOJCIECHOWSKI Tomasz (2) |
114 |
|
35 |
GISZTER Roman (3) |
113 |
|
36 |
GISZTER Roman (4) |
112 |
|
36 |
GISZTER Roman (5) |
112 |
|
36 |
GISZTER Roman (6) |
112 |
|
36 |
KAPUŚCIŃSKI Marcin (9) |
112 |
|
36 |
RATAJCZAK Dawid |
112 |
|
36 |
SZYMKOWIAK Maciej |
112 |
*zamknięcie w systemie
master-out
zdjęcie (prawie) wszystkich zawodników |