|
8 września 2011r.
Już drugi turniej nowego sezonu mamy za sobą
J. Zgłosiło się 27 zawodników w tym
dwóch debiutantów, a mianowicie Ania Chorzewska, dla której był to
pierwszy rozegrany turniej w życiu oraz znany już zawodnikom z turniejów
wakacyjnych Mikołaj Majchrzak, dla którego był to debiut na turnieju
punktowanym. Ponieważ był to już drugi turniej nie zabrakło rozstawionych
zawodników, dlatego z numerem 1 grę rozpoczął Marcin Kapuściński,
natomiast z dwójką w drabince rozkoszował się Błażej Przybyłowicz.
W pierwszych meczach spotkali się Adrian Nowak oraz Tomasz
Wojciechowski. Sąsiad ograł Kazika, a co za tym idzie dostał
kolejny prezent jako solenizant, Marcin Jakubowicz wygrał w pojedynku z
Darkiem Myszkunem, a Arkadiusz Gaudyn z Januszem Jakimowiczem,
gdzie po straceniu pierwszego lega na prawej stronie drabinki pozostał
Gustlik W kolejnym meczu debiutantka Ania Chorzewska spotkała się z
Robertem Gaertnerem, w którym to Kima jako doświadczony zawodnik
powinien wiedzieć, że lekceważenie przeciwnika jest zdecydowanie nie na miejscu,
a mimo to zamiast rzucać jak najlepiej, w pierwszym legu rzucał środki przez
całego lega, a w kolejnym mając do końca 4 oczka postanowił trafić 2xD1. Zatem
mecz ten wygrywa Robert mimo niestosownego zachowania, za co został
pokarany i pierwszego lega wygrał dopiero podczas rzutów o środek po niewielkiej
pomyłce Ani. W kolejnym meczu spotkali się Tomek Siodła i
Roman Giszter. Wygrał Roman (dawniej rzucałem praktycznie tylko
dół, ale teraz będę rzucał już tylko w stronę T20).
W dalszym etapie rozgrywek spotkali się Paweł Binkowski i Sebastian
Jakubowski, tę rozgrywkę wygrał Seba, Michał Pawłowski pokonał
Krysię Jakubowicz choć nie było łatwo. Pablo zaczyna pierwszego lega
140, 66, 125 a mimo to w 7 rundzie przeciwniczka go dogania. Zrobiło się gorąco,
ponieważ trochę więcej jej precyzji na podwójnych i Pablo spadłby na lewą
stronę drabinki już w pierwszym meczu. Na jego szczęście drobne pomyłki Krysi
pozwoliły mu wygrać mecz i pozostać na prawej choć było widać, że mecz ten
kosztował go wiele stresu. Krzysztof Pakosz wygrywa z Adrianem
Marczakiem, a Maciej Szymkowiak z Łukaszem Kubsikiem. Zaraz
obok nich rozgrywał się ciekawy mecz Daniela Pawłowskiego z Pawłem
Więtkowskim w którym Daniel wykazał się znakomitą grą. W meczu tym
trafia 180, a następnie popisuje się nietypowym zamknięciem ze 115 punktów
(T20/T15/D5). Ostatni mecz pierwszej tury rozegrali Paweł Graliński z
Mikołajem Majchrzakiem, gdzie ku zdziwieniu wielu osób zwycięstwo odniósł
Mikołaj, co było zarazem pierwszym zwycięstwem tego zawodnika w turnieju
punktowanym. Do pierwszej ósemki prawej dostał się Kapusta pokonując
Sąsiada, Marcin wygrywając z Gustlikiem, Kima ogrywając
Karola, Roman nie litując się nad Mateuszem, Seba
ogrywając Krynia, Pablo wygrywając z Fazą – w meczu tym
Faza rzuca 171 i wygrywa pierwszego lega, dopiero jego pomyłki na dablu oraz
zwiększona motywacja Pabla by wygrać, pozwoliły mu pozostać na prawej.
Daniel wygrał z Maciejem choć miał dobre zejście męczył się na
podwójnych co jednak nie przeszkodziło mu w wygranej.
W następnej turze Kapusta pokonał Marcina, a Kima –
Romana (będę czasami wracał do rzucania dziewiętnastek, jeśli na górze
nie będzie mi szło). Pablo wygrywa Sebastianem mimo, że jego
kolega z drużyny mógł wygrać z nim bez problemu, to zaledwie minimalnie lepszy
na dablu okazał się Pablo. W ostatnim meczu wygrywa Daniel z
Błażejem. Choć Daniel był bardzo zdenerwowany, słaba gra Błażeja
pozwoliła mu odnieść zwycięstwo.
Tymczasem na lewej stronie drabinki pojawiło się „czterech muszkieterów” otóż
Maciej, Tomek, Karol oraz Gustlik wygrali po dwa
pierwsze mecze. Maciej: z Darkiem (w meczu tym potwornie się
ślizgnął: w dwóch wygranych legach miał dwójkę z przodu w momencie, gdy jego
przeciwnik mógł kończyć) oraz z Kazikiem. Tomek Siodła z
Kryniem i Fazą. Trzeba napomnieć, że Faza o włos uniknął
dyskwalifikacji z turnieju z powodu zbyt chwiejnego kroku przy tarczy, jednak
sędzia z dobroci serca postanowił umywać ręce, przekonany, że egzekucji dokona
Tomek. Karol wygrał z Adrianem i Pawłem Binkowskim –
Biniol natomiast w poprzednim meczu wygrał z Mateuszem odnosząc
swoje pierwsze zwycięstwo w turnieju i o mały włos nie wysyłając Karola
do domu, przegrywając 2:1. Ostatnim z muszkieterów okazał się Gustlik
pokonując Kubsona i Grala. Ciekawe jest to, że cała czwórka
skończyła tak szybko, jak dobrze wystartowała, ponieważ każdy z nich, wygrywając
po dwa pierwsze mecze, przegrał trzeci. Maciej z Marcinem,
Tomek z Romanem – I tu trzeba się znów zatrzymać ponieważ Roman
po poprzednich niepowodzeniach całkowicie odrzucił już swoje postanowienie, że
będzie rzucał górę i skupił się tylko na dziewiętnastkach trafiając przy tym w
meczu 2x171 i szybko pokonując Tomka. Zmiana celu posłużyła
Romanowi i następny mecz z Marcinem również wygrał równie gładko.
(Jak widać taktykę można zmieniać, lecz wielu z nas nie osiągnie zbyt wiele
w życiu tak lekko traktując swoje postanowienia, więc NIE polecam:). Karol
przegrywa z Sebastianem, a Gustlik z Błażejem, aby w meczu
zwycięzców Błażej mógł pokonać Sebastiana.
Na prawej Kapusta spotyka Kimę i mimo dobrej gry Roberta,
Marcin okazuje się lepszy, przy czym jednego z dwóch wygranych legów
zamyka 15 lotką. Pablo natomiast wygrywa z Danielem, który po
wygranych pierwszych meczach, jak sam później przyznał, rozsypał się i nie mógł
opanować nerwów. Na lewej Roman pokonuje Daniela, który wciąż nie
odnalazł spokoju ducha. Jak widać nie tylko on go stracił, ponieważ Kima
(zwycięzca prawie wszystkich wakacyjnych turniejów) przegrywa z Błażejem
kończąc turniej zaledwie na 5-tym miejscu. W pierwszych dwóch legach Kima
trafił potrójną tylko raz, dając Błażejowi możliwość wygrania meczu, mimo
również niezbyt mocnej gry.
Kolejny mecz w wykonaniu Błażeja był już dużo ciekawszy i zawodnik Dream
Teamu Konin w meczu z Romanem pierwszego lega rozpoczyna bardzo dobrze
rzucając 180 i po piątej rundzie ma na liczniku 120 oczek. Z drugiego licznika w
szóstej trafia T20, a następnie się myli, co było jego zgubą, ponieważ w
kolejnym podejściu Roman zamyka go ze 107 (19/T20/D14). Kolejnego lega
również wygrywa Roman, pozostawiając Błażeja na 4 miejscu.
W finale prawej spotkali się Pablo i Kapusta. Pierwszego lega
wygrywa Pablo lecz to już zasługa Kapusty. Marcin mając 63
punkty i jedną lotkę zdecydował rzucać single Bull’s eye. Na jego nieszczęście
trafia D25. W tym momencie Pablo miał około 200 punktów lecz kolejne dwie
pomyłki Marcina: pierwsze na furę S20 przy 13 oczkach a potem pomyłka na
podwójnej pozwoliła Pablowi ustawić D20 i skończyć pierwszą lotką. Mimo
wygranej w pierwszym legu, Marcin wygrywa dwa następne zasłużenie, po
pomyłkach przeciwnika.
Pablo obudził się na lewej w spotkaniu z Romanem. Obaj zawodnicy
grali równo. W pierwszym legu lepszy okazał się Roman, co zmobilizowało
Pabla do wygrania drugiego zamykając 18 lotką z 66 (S18/D7/D17). W
trzecim lepszy okazał się Roman, mimo tego, że Pablo miał lotki
meczowe.
Zatem w finale spotkali się z Roman z Kapustą. Mimo dobrej gry obu
zawodników lepszy okazał się Marcin zamykając 2 razy w 7 rundzie.
Marcin rzucił 100, 45, 80, 80, 125 i zostało mu 32 lecz jego przeciwnik nie
był dłużny i trafił kolejno 57, 96, 95, 33, 81, 99 i w kolejnym podejściu
pomylił D20 trafiając 0/0/1. Pomyłka ta kosztowała go dużo ponieważ Marcin
w kolejnym podejściu trafia D16. Drugi leg również należał do Marcina.
Roman trafił kolejno 41, 57, 95, 46, 82, 60, 44 zostawiając sobie 76 oczek,
natomiast Kapusta nie okazując litości odpowiada 58, 22, 81, 60, 100, 84 i
zamyka z 96 wygrywając mecz, a zarazem cały turniej.
Moment turnieju: Mecz Błażeja Przybyłowicza z Romanem Giszterem.
Błażej podchodzi do szóstej rundy (po wcześniej trafionym maksie) mając
120 punktów. Trafia T20 i myli się na ustawieniu. Po tej pomyłce Roman
zamyka w siódmej rundzie ze 107 (S17/T20/D14)
Zawodnik turnieju: Roman Giszter: Mimo dość szybkiej porażki na prawej
wygrywa pięć meczy na lewej i dochodzi do finału mimo wewnętrznych rozterek czy
rzucać 20 czy 19. Podczas turnieju trafia 2x171, nie dając chwili luzu żadnemu
zawodnikowi.
Prawdziwe podium turnieju: 1.Roman, 2.Daniel, 3. Seba
Ślizg Turnieju: Wygrana Macieja Szymkowiaka z Darkiem Myszkunem.
W obu wygranych legach Maciej miał ponad 200 punktów w momencie, gdy Darek
mógł już kończyć. (przykro mi Kima, może następnym razem się pojawisz w tej
kategorii).
Niespodzianka Turnieju: Zwycięstwo Daniela Pawłowskiego nad
Błażejem Przybyłowiczem.
1.Marcin Kapuściński – Kapusta 15 lotka
2.Roman Giszter
3.Michał Pawłowski – Pablo 18 lotka
4.Błażej Przybyłowicz 180
5/6.Daniel Pawłowski 180, HF 115
5/6. Robert Gaertner - Kima
7/8. Marcin Jakubowicz
7/8. Sebastian Jakubowski
9/12. Maciej Szymkowiak
9/12. Tomasz Siodła
9/12. Karol Olaszek
9/12. Arkadiusz Gaudyn - Gustlik
13/16. Tomasz Wojciechowski - Kazik
13/16. Krzysztof Pakosz – Faza 171
13/16. Paweł Binkowski - Biniol
13/16. Paweł Graliński - Gralu
17/24. Mikołaj Majchrzak
17/24. Dariusz Myszkun
17/24. Anna Chorzewska
17/24. Krystian Weber
17/24. Mateusz Wendt
17/24. Adrian Marczak
17/24. Łukasz Kubsik - Kubson
17/24. Adrian Nowak - Sąsiad
25/32. Janusz Jakimowicz
25/32. Krystyna Jakubowicz
25/32. Paweł Więtkowski - Świstak
1 września 2011r.
Mamy za sobą pierwszy turniej sezonu 2011/2012. Zjawiły się 24 osoby, w tym
trzech debiutujących na turnieju punktowanym, a mianowicie Renata Olczak,
Paweł Binkowski oraz Tomasz Galas. Nie zabrakło również „Trójcy
Świętej” zbieraczy punktów Roberta Gaertnera, Marcina Kapuścińskiego
oraz Romana Gisztera. Turniej rozpoczął się spokojnie, mimo tego, że już
na wstępie pojawiły się wątpliwości co do uczciwości losowania, ponieważ Kima
trafił na rozstawione miejsce, co jak się później okazało, nie było wcale
najszczęśliwszym losowaniem dla tego gracza
J.
W
górnej części drabinki już na samym początku spotkało się pięciu z sześciu
najlepszych zawodników poprzedniego sezonu: Rober Gaertner, Arkadiusz
Gaudyn, Roman Giszter, Michał Pawłowski oraz czający się zaraz
pod nimi Marcin Kapuściński. Gustlik swój pierwszy mecz rozegrał z
Mateuszem Wendtem i po szybkiej grze mógł się już spotkać z
czekającym niecierpliwie Robertem aby również i ten mecz wygrać.
Na nieszczęście dla Roberta, odrzucono propozycje rozgrywania tylko
jednego meczu w danym momencie, w związku, z czym w jego pobliżu znajdowali się
inni darterzy do tego mieli jeszcze czelność rozmawiać (potwory).
Roman swój pierwszy mecz rozegrał z Krystianem Weberem i wygrał go
2:1, lecz nie było łatwo. Mimo prowadzenia Romana 1:0 Kryniu mając
do końca 116 oczek rzuca T19, T19 i myli D1, na szczęście trafiając oponę, co
pozwoliło mu trafić szajbę w następnym podejściu i wyrównać z przeciwnikiem na
1:1. Dopiero „nóż na gardle” skłonił Romana do skoncentrowania się na
grze i rozegrania lepszego lega dającego mu zwycięstwo w meczu. Po wygranej
Roman trafił na Pabla, niestety sam przyznając, że nie czuje lotki,
nie wykazał się zbyt efektywną grą i niedużo lepszy Pablo zrzucił go na
lewą stronę drabinki, aby z Gustlikiem zająć miejsce w pierwszej
ćwiartce. Nieco dalej Marcin Kapuściński rozegrał już mecz z Kubą
Tichoniem, w którym to lepszy okazał się Kapusta. Po wygranej miał
okazje pokazać debiutantowi na czym polega gościnność darterska - gładko
wygrywając 2:0 z Tomkiem Galasem oraz rzucając maksa po drodze. Obok swój
mecz rozgrywali Marcin Jakubowicz z Adrianem Marczakiem, w którym
to zwycięsko na prawej stronie drabinki pozostał Marcin aby zaraz móc
zmierzyć się z Adrianem Nowakiem, który po tym jak kiedyś wszedł do
Sekretu zagrać w turnieju, nie może przestać i nie opuszcza żadnego. I stało
się, mimo ładnej gry Marcina doświadczenie Sąsiada i opanowane
nerwy pozwoliły mu wygrać mecz.
W
dolnej połowie prawej strony drabinki na samej górze, z wolnym losem, znalazł
się Błażej Przybyłowicz, który już zapisując się na turniej oznajmił, że
będzie dopiero o 21:00 ponieważ jest za dobry na to żeby siedzieć i patrzeć jak
inni grają. Z tego właśnie powodu Tomek Siodła mimo tego, że dość szybko
wygrał z debiutantką Renatą Olczak, musiał czekać na swój kolejny mecz
przeszło godzinę, co jednak nie przeszkadzało mu zbytnio, gdyż dobrze
organizował sobie wolny czas. Paweł Graliński wygrał mecz z Danielem
Pawłowskim, lecz po mozolnej grze przegrał z Maciejem Szymkowiakiem
następny mecz. Janusz Jakimowicz trafił na Tomasza Wojciechowskiego,
w którym to meczu zwycięstwo odniósł Kazik pomimo starań nie
odstępującego go na krok Janusza. Zwycięzca spotkał się z Sebastianem
Jakubowskim, który już nie jednemu konińskiemu darterowi pokazał, że jest
przeciwnikiem którego nie można lekceważyć i potwierdzając tą opinię wygrał z
Kazikiem aby brnąć dalej po prawej stronie drabinki. Ostatnie mecze z tej
strony rozegrały się pomiędzy Pawłem Binkowskim, jednym z trzech
debiutantów, oraz Krysią Jakubowicz która udowodniła, że kobiety wcale
słabsze nie są i świetnie sobie radzą, wygrywając za razem swój pierwszy
turniejowy mecz, aby za chwilkę rozegrać kolejny z Karolem Olaszkiem. W
tym pojedynku zwycięzcą okazał się Karol, który jako zwolennik
równouprawnienia nie pozwolił wygrać swojej przeciwniczce, pomimo tego że w
pewnym momencie było 1:1. Po niedługim czasie zjawił się Błażej, który
mimo tego, że Tomek cierpliwie za nim czekał i nie chciał zrzucić go na
lewą stronę walkowerem, pokonał Tomka i pozostał na prawej stronie.
Do pierwszej czwórki
prawej strony dostali się: Pablo wygrywając z Gustlikiem,
Kapusta pokonując Sąsiada, Błażej wygrywając z Maciejem
oraz Karol pokonując Sebastiana, co było sporą niespodzianką.
Na lewej
stronie drabinki działy się natomiast dziwne rzeczy. W pierwszy meczu Kima
pokonał Pawła Binkowskiego jednocześnie ustanawiając pierwszy w tym
sezonie HF do pobicia: 120. Następnie wygrał z Romanem a co za tym idzie
jeden ze „zbieraczy punktów” musi zadowolić się zaledwie 13 miejscem, aby
zatrzymać się na Sebastianie. Sebastian wygrywając pierwszego lega
doprowadził Kimę do takiego stanu, że w kolejnym legu po 4 rundzie
pozostało mu 61 punktów do końca. W kolejnej rundzie Kima rzuca T10, 15 i
myli D8 a zarazem 15 lotkę, a tego lega zamyka dopiero w 7 rundzie. Ostatni leg
tego pojedynku okazał się ogromną udręką dla obu zawodników ponieważ mimo dość
szybkiego zejścia dwóch darterów, walka z podwójnym zakończeniem była ciężka i
mozolna. Po ogromnej ilości lotek rzuconych w stronę double’a lepszy okazał się
Sebastian zostawiając Kimę na 9 miejscu i odnosząc jednocześnie
swoje pierwsze zwycięstwo z tym właśnie zawodnikiem. Dzisiejszy turniej nie był
owocny dla debiutantów i Galas mimo ładnej gry przegrywa z Danielem,
a Renata pomimo ogromnego skupienia i coraz lepiej wyćwiczonemu rzutowi
przegrywa z bardziej doświadczonym Marcinem. Wygrani spotkali się w
następnym meczu. Marcin wygrał z Danielem lecz przegrał swój
kolejny mecz z Maciejem. Tomek rozpoczął maraton na lewej stronie
pokonując kolejno Adriana, Grala, Sąsiada. Drugi maraton
zaczął się nieco wyżej i Kazik pokonał kolejno Krynia i
Mateusza jednak został szybko zatrzymany przez Gustlika, który
wygraną z Kazikiem zakwalifikował się do pierwszej czwórki lewej strony.
Tymczasem rozgrywały się mecze o wejście do finału prawej strony drabinki. W
pierwszym meczu Pablo zmierzył się z Kapustą. W pierwszym legu, w
momencie gdy Pablo miał ustawionego topa Kapusta miał ponad 200
punktów i mimo że mógł kończyć w 7 rundzie, pierwszego lega wygrał dopiero na
środkach, dając tym samym kilka szans na zwycięstwo swojemu przeciwnikowi. W
drugim legu celność na podwójnej była już większa i Pablo wygrał 2:0
zostając zarazem pierwszym finalistą prawej strony. Drugim finalistą okazał się
Błażej, który bezlitośnie rozprawił się z Karolem (również 2:0).
Na lewej
stronie Gustlik przegrał z Tomkiem mimo dziwnych rozmianek tego
zawodnika. Tomek do tego stopnia wyćwiczył sobie szajbę, że za wszelką
cenę stara się wystawić na ten właśnie double’a dlatego gdy zostało mu 167
punktów do końca precyzyjnie rzucił T20 T20 i T15 zostawiając sobie 2 punkty,
aby wygrać lega rzucając D1 w jednej z kolejnych rund. W drugim legu dziwną
wystawką ustawia sobie D12 aby zamknąć pierwszą lotką i wygrać mecz, zatem
można? – Można!. Kolejny mecz rozegrał z Karolem, gładko wygrywając i
zapewniając sobie gwarantowane 4 miejsce w turnieju. Na sąsiedniej tarczy
rozgrywali swój mecz Sebastian i Maciej, w którym Sebastian,
gracz nowo powstającej drużyny konińskiej RAIDERS, pokonał zawodnika DREAM TEAM
KONIN, lecz nie poradził sobie w następnym meczu z Kapustą (graczem
SEKRET KONIN), który po porażce z Pablem postanowił wziąć się za siebie i
pokazać, że pomimo porażki Kimy i Romana ktoś jeszcze zbiera
punkty.
Czas na
finał prawej, który niestety nie wyglądał na finał lecz na sparing nowicjuszy.
Słaba gra obu zawodników, w której nieco lepszy od Pabla okazał się
Błażej i tym samym uplasował sobie miejsce w właściwym finale
Na lewej
natomiast swój mecz rozegrali Kapusta i Tomek. Kapusta otrząsnął
się już z poprzednich niepowodzeń i pokazał, że potrafi jeszcze zagrać
ładnie i równo, wygrywając z Tomkiem. W finale lewej spotkali się zatem
Pablo i Kapusta. Pablo stwierdził, że skoro już raz dzisiaj
wygrał z Marcinem to uda mu się zrobić to po raz drugi, jednak jego
założenia były błędne. Pomimo ładniej gry i szczerych chęci zwycięstwa, drobne
błędy Pabla sprawiły, że lepszy okazał się Marcin który tym razem
postanowił zemścić się za poprzedni mecz i nie pozostawił w swoim „repertuarze
rzutów” miejsca na pomyłkę wygrywając 2:1.
W
zasadniczym finale spotkali się Błażej z Kapustą, w którym
Marcin jako zawodnik lewej strony musiał wygrać z Błażejem dwa razy i tak
też uczynił. Pierwszy finał wygrał uczciwie, lecz bez rewelacji Marcin
(2:0), ponieważ Błażej miał lotki kończące i mógł wygrać ze swoim
przeciwnikiem. Nagłe zmiany pogody i nieregularne godziny pracy sprawiały
natomiast, że Błażej stał się ostatnimi czasy bardzo nerwowy i zamiast
skupiać się na kończącej i wygrać z Kapustą krzyczał w niebogłosy i
machał rękoma. Drugi finał należał już ewidentnie do Marcina. Zawodnik
SEKRET KONIN zasłużenie wygrał 2:0 w pierwszym legu rzucając kolejno
140,100,83,60,98 mógł kończyć 15 lotką natomiast skończył 8 rundą, aby w
następnym legu rzucić 60,60,85,135,60 i zamknąć ze 101 T20/S9/D16 18 lotką i
wygrać z wynikiem 2:0.
Moment
turnieju: Maciej Szymkowiak w meczu z Błażejem ma 125
punktow i trafia 25,T20, jednak trzecia lotka o włos mija cel.
Zawodnik
turnieju: Michał Pawłowski. Miał ciężkie losowanie, jednak
poradził sobie z trójką zawodników Sekretu Konin: Romanem, Gustlikiem i Kapustą.
W finale prawej zagrał słabiej i przegrał z Błażejem, natomiast na lewej Kapusta
musiał wznieść się na wyżyny by zrewanżować się za porażkę, jednak pewne jest
to, że Pablo w tym sezonie będzie rozdawał karty.
Prawdziwe
Podium Turnieju: 1. Pablo, 2.Tomek Siodła, 3.Karol
Niespodzianka
turnieju: Zwycięstwo Sebastiana Jakubowskiego nad Robertem
Gaertnerem.
1.Marcin Kapuściński
- Kapusta 180, 18 lotka
2.Błażej
Przybyłowicz
3.Michał Pawłowski -
Pablo
4.Tomasz Siodła
5.Sebastian
Jakubowski
5.Karol Olaszek
7.Arkadiusz Gaudyn -
Gustlik
7.Maciej Szymkowiak
9.Robert Gaertner -
Kima HF120
9.Marcin Jakubowicz
9.Adrian Nowak -
Sąsiad
9.Tomasz
Wojciechowski - Kazik
13. Roman Giszter
13.Paweł Graliński -
Gralu
13.Daniel Pawlowski
13.Mateusz Wendt
17.Paweł Binkowski
17.Tomasz Galas
17.Janusz Jakimowicz
17.Krystyna
Jakubowicz
17.Adrian Marczak
17.Renata Olczak
17.Jakub Tichoń
17.Krystian Weber
|
Lp |
Nazwisko i imię |
1.09 |
8.09 |
15.09 |
22.09 |
29.09 |
suma |
maksy |
zamknięcia |
|
1 |
Kapuściński Marcin |
20 |
22 |
|
|
|
42 |
1 |
|
|
2 |
Przybyłowicz Błażej |
16 |
12 |
|
|
|
28 |
1 |
|
|
3 |
Pawłowski Michał |
12 |
14 |
|
|
|
26 |
|
|
|
4 |
Giszter Roman |
2 |
18 |
|
|
|
20 |
2 |
|
|
5 |
Jakubowski Sebastian |
8 |
8 |
|
|
|
16 |
|
|
|
5 |
Siodła Tomasz |
10 |
6 |
|
|
|
16 |
|
|
|
7 |
Gaertner Robert |
4 |
10 |
|
|
|
14 |
|
120 |
|
7 |
Olaszek Karol |
8 |
6 |
|
|
|
14 |
|
|
|
9 |
Gaudyn Arkadiusz |
6 |
6 |
|
|
|
12 |
|
|
|
9 |
Jakubowicz Marcin |
4 |
8 |
|
|
|
12 |
|
|
|
9 |
Pawłowski Daniel |
2 |
10 |
|
|
|
12 |
1 |
115 |
|
9 |
Szymkowiak Maciej |
6 |
6 |
|
|
|
12 |
|
|
|
13 |
Wojciechowski Tomasz |
4 |
4 |
|
|
|
8 |
|
|
|
14 |
Graliński Paweł |
2 |
4 |
|
|
|
6 |
|
|
|
14 |
Nowak Adrian |
4 |
2 |
|
|
|
6 |
|
|
|
16 |
Binkowski Paweł |
1 |
4 |
|
|
|
5 |
|
|
|
17 |
Pakosz Krzysztof |
|
4 |
|
|
|
4 |
1 |
|
|
17 |
Wendt Mateusz |
2 |
2 |
|
|
|
4 |
|
|
|
19 |
Marczak Adrian |
1 |
2 |
|
|
|
3 |
|
|
|
19 |
Weber Krystian |
1 |
2 |
|
|
|
3 |
|
|
|
21 |
Chorzewska Anna |
|
2 |
|
|
|
2 |
|
|
|
21 |
Jakimowicz Janusz |
1 |
1 |
|
|
|
2 |
|
|
|
21 |
Jakubowicz Krystyna |
1 |
1 |
|
|
|
2 |
|
|
|
21 |
Kubsik Łukasz |
|
2 |
|
|
|
2 |
|
|
|
21 |
Majchrzak Mikołaj |
|
2 |
|
|
|
2 |
|
|
|
21 |
Myszkun Dariusz |
|
2 |
|
|
|
2 |
|
|
|
27 |
Galas Tomasz |
1 |
|
|
|
|
1 |
|
|
|
27 |
Olczak Renata |
1 |
|
|
|
|
1 |
|
|
|
27 |
Tichoń Jakub |
1 |
|
|
|
|
1 |
|
|
|
27 |
Więtkowski Paweł |
|
1 |
|
|
|
1 |
|
|
|